Kampania wyborcza bez końca. Czyli analiza powyborcza i przedwyborcza
 Nie zdążył opaść bitewny kurz po wyborach Europejskich a tu już czas robić drugą kampanię. Właśnie tak wygląda dziś realna sytuacja w Polsce. Pierwszy krok za nami, przed nami kampania parlamentarna jesienią i wybory prezydenckie w maju 2020. Ale podsumujemy tą która za nami. Zdecydowany sukces Prawa i Sprawiedliwości w najtrudniejszych dla siebie wyborach. PiS osiągnęło wynik 45,28% głosów co przełożyło się na 27 mandatów. To naprawdę dobra zaliczka przed jesienią. Opozycja może jednak czuć pewien niedosyt, gdyż wynik, który osiągnęła 38,47% głosów daje według mnie słaby, ale jednak mandat do budowania przez Grzegorza Schetynę w tym gorącym okresie dalej projektu koalicyjnego. Idąc jeszcze na prawą bądź skrajnie prawicową stronę należy zauważyć słaby wynik Konfederacji 4,55 % jak i również Kukiz 15 3,69 %.
Najciekawiej jednak robi się zaraz po wyborach. Już minęło kilka tygodniu, więc wnioski są już zapewne sformułowane. Sytuacja wygląda w sposób następujący: PiS jest dziś na fali wznoszącej jednak coraz większe zainteresowanie sprawą podsłuchów oraz Marka Falenty może dobrze zamieszać w przedwyborczej walce o Sejm. Jednak programy społeczne, które niewątpliwie wzbudziły u ludzi pozytywne odczucie w postaci sprawczości polityki i polityków mogą okazać się na tyle mocne by samodzielnie rządzić kolejną kadencję.
Podział będzie coraz większy więc zachowanie pluralizmu wyboru może okazać się bardzo trudne. Można się spodziewać, że powstaną dwa bądź trzy bloki, które mogą się wykreować z chaosu politycznego.
Najwięcej dylematów jednak jest po stronie opozycji. Wynik, który nie był ani zły ani dobry pozwala Grzegorzowi Schetynie obudowywać nadal otoczenie Platformy innymi partiami jednak jak wytłumaczyć to działaczom w terenie? Nie wiem jak się uda to zrobić, by wpuścić na wspólnych listach do Sejmu np. lewicę która widzi w Platformie spokojną kotwicę dostania się do sejmu i stworzenia koła bądź może klubu poselskiego. Referendum w tej sprawie to czysta formalność.
Nadzieja lewicy Robert Biedroń mówiąc delikatnie się nie popisał i zrobił 6,06% co przełożyło się na 3 mandaty. Widać, że zawiodła organizacja całej partii, słabej kampanii w terenie i mało znanych kandydatów. Coraz bardziej chaotyczna komunikacja lidera Wiosny może również doprowadzić do braku narzucenia własnej pozytywniej narracji.

Jedno zdanie poświecić również wynikowi Lewicy Razem 1,24% czyli ugrupowań od Zandberga po Ikonowicza, która musi szybko szukać schronienia w innej formule ponieważ przy takim wyniku, mogą pozostać bez subwencji co w mocnym stopniu ograniczy działalność tych organizacji.

Spory dylemat ma przed sobą Polskie Stronnictwo Ludowe. Krótko po wyborach europejskich ogłosił, że szuka partnerów do Koalicji Polskiej zapraszając formacje o konserwatywnym, samorządnym i demokratycznym DNA. Jak mówią politycy ludowców brany jest pod uwagę scenariusz koalicji z Pawłem Kukizem bądź Bezpartyjnymi jednak o całości politycznego garnituru w jakim partia pójdzie do wyborów ma zadecydować głos partii z terenu. Nie brakuje również głosów w partii, że PSL powinien nie wykluczać powyborczej kolacji z PiS.
Ostatni czynnik o jakim chciałbym napisać to frekwencja. Cieszy mnie ten wzrost jak chyba wszystkich, którzy kibicują demokracji. Miejmy nadzieję, że na jesieni będzie wynik około 60%, który sprawi, że jeszcze więcej osób wyrazi swój głos. Mobilizacja w tych wyborach była po stronie PiS. Brak mobilizacji po stronie opozycji. Czekamy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Na chwilę obecną brak ankiet

Lorem ipsum 1

Lorem Ipsum är en utfyllnadstext från tryck- och förlagsindustrin. Lorem ipsum har varit standard ända sedan 1500-talet, när en okänd boksättare tog att antal bokstäver och blandade dem för att göra ett provexemplar av en bok.