,,Kochajmy ludzi i świat. Wszystko to co wokół jest muzyką" - poznaj historię Alana

Kilka dni temu mieliśmy przyjemność rozmawiać z młodym chłopakiem, dla którego rap to coś więcej niż tylko muzyka. Postanowiliśmy z Państwem podzielić się tą ciekawą rozmową i jednocześnie tym wywiadem zapoczątkować cykl rozmów z młodymi, twórczymi i ambitnymi ludźmi. Jeżeli możemy, to oczywiście z miłą chęcią dołożymy cegiełkę, aby ,,świat o nich usłyszał”. Poniżej publikujemy rozmowę oraz jeden z kawałków Alana. Miłej lektury i  słuchania 🙂

WP: Czym jest dla Ciebie hip hop? Jesteś młody, czego słuchałeś, czym się inspirowałeś na początku swojej drogi z rapem?

ALAN: Hip hop jest dla mnie zdecydowanie wszystkim co mam, to jedyna wartość w moim życiu, która nie jest zmaterializowana i nikt ani nic nie jest w stanie mi tego odebrać. Noszę hip hop w swoim sercu i bez względu na to kim będę i gdzie będę znajdował się w nieuniknionej przyszłości zawsze będę czuł się częścią kultury hip hop.
Tak, owszem, jestem młody, ale zawsze miałem dojrzały gust muzyczny, jako 11-letni chłopiec słuchałem dużo alternatywnego rocka, funku, jazzu, soulu, i przede wszystkim sporo “czarnego” rapu. Na początku swojej przygody z rapem inspirowałem się takimi twórcami jak The-Game i Maitre Gims. Imponował mi ich flow i styl ubierania się, byli moimi idolami, kimś ważnym w nurcie wówczas mało popularnego hip hopu.

WP: Kiedy podjąłeś decyzję, że warto spróbować własnych sił i coś nagrać?

ALAN:  W wieku 12 lat samo słuchanie muzyki przestało mi po prostu wystarczać. Czułem, że czegoś mi brakuję … Nigdy nie chciałem być taki jak moi rówieśnicy, nudziły mnie ich sztampowe rozrywki. Byłem bardzo
dumny że się od nich różnię. Pewnego dnia będąc w szóstej klasie podstawówki postanowiłem szlifować swoją technikę w pisaniu tekstów. Pisałem naprawdę o wszystkim, nie mając żadnej wiedzy, miałem jedynie
dużą miłość do rapu w swoim sercu i ogromny zapał. Co spowodowało, że rok później, podajże w 2007 roku w moim miasteczku pojawiły się moje pierwsze nagrania. Rozprowadzałem je na płytach bądź wysyłałem
przez popularne jeszcze wtedy Gadu-gadu. Jedni byli zachwyceni, inni uważali że to nie ma polotu, jednak ja mimo wszystko zostałem w tym do dziś. Czy żałuję? Nie…, żałowałbym gdybym nie podjął w tym żadnego kroku.
Ja to naprawdę kocham, a miłości nie nie powinniśmy się wstydzić ani żałować. I tego nadal zawzięcie będę się trzymał.

WP: Czy utwór ,,Tracę grunt’’ został napisany po jakichś szczególnych dla Ciebie wydarzeniach?

ALAN: Nie do końca, bardziej to były szczególne uczucia niż wydarzenia, taki wewnętrzny głos. Coś co mi podpowiadało by nagrać właśnie taki kawałek, który będzie tylko i wyłącznie dla moich bliskich przyjaciół, by zrozumieli, że choćby walił się pod nami grunt, to zawsze będziemy się trzymać razem. To tyle.

WP: Ile czasu zajmuje Ci napisanie tekstu, czy łatwo przychodzi wena, czy raczej trzeba się odpowiednio ,,nastroić’’?
ALAN: “Nastroić”? Hmm… Nastraja mnie samo życie, nie potrzebuję żadnych dodatkowych “sztucznych” bodźców. Uśmiech mi bliskich osób i zdrowie jakie dał mi pan Bóg w zupełności mi wystarcza. Jeśli chodzi o czas tworzenia tekstu to naprawdę bywa różnie, zależy z ilu zwrotek składa się tekst, ilu wersowe są zwrotki, 16-wersowe czy też 20-wersowe, a także na jakie rymy kładę nacisk, jeśli staram się pisać jakieś wielokrotne rymy i tak żeby to nie odbiegały od sensu i tematu treści to bywa, że taki tekst tworzę przez kilka dni po parę godzin dziennie. Także naprawdę różnie, nie ma tutaj określonego czasu…Najdłużej nad tekstem spędziłem trzy godziny.

WP: Kto jest Twoją największą inspiracją w świecie hip – hopu ?
ALAN: Na obecny moment moją największą inspiracją w świecie hip hopu jest Taco Hemingway . Wkłada serce w to co robi, a jego teksty są oryginalne i niosą nowy przekaz. Po prostu udało mu się wyprzedzić polski hip hop,
dlatego jego wizerunek artystyczny tak mocno mnie inspiruję.

WP: Masz swój kanał na yt, subskrybentów – jak słuchacze reagują na Twoją twórczość, podoba im się to co robisz?
ALAN: Szczerze mówiąc nie skupiam się zbytnio na opinii ludzi, wiem, że to trochę egoistyczne, ale po prostu zawsze robię taki kawałek jaki ja chcę usłyszeć, a nie jaki chcą usłyszeć inny. Wtedy jestem w porządku
wobec swojego artystycznego sumienia, a chyba jeszcze je mam (śmiech). Wracając do pytania, niestety reakcja słuchaczy nie zawsze jest pozytywna, czasem zasypują mi skrzynkę odbiorczą na Facebooku czystą falą nienawiści, na YouTube w komentarzach też to się zdarza. Co najdziwniejsze nie obrażają mojej muzyki, tylko samego mnie,… że jestem taki i taki, że nic nie osiągnę i żebym odpuścił. Na szczęście ja nie odpuszczam, nienawiść nakręca mnie jeszcze bardziej.

WP: Masz okazję wystąpić z gwiazda rapu na scenie – kogo byś wybrał do duetu?
ALAN: Moim największym marzeniem jest nagranie utworu z raperem Donguralesko, według mnie jest to żywa legenda polskiego rapu. Mimo swojego wieku nie próżnuję i jest dużo lepszy od młodego pokolenia. Tak więc nagrać z nim utwór i stanąć z nim na scenie to byłoby coś…

WP: Warto marzyć? Gdzie chciałbyś być za 10 lat?
ALAN: Oczywiście, że warto marzyć. Marzenia nas budują i dają sens by żyć, a to przecież najważniejsze.
Myślę, że za jakieś 10 lat chciałbym poświęcić się innym, z całego serduszka pragnę stworzyć jakąś fajną fundację, która wsparłaby młode talenty z trudnych rodzin. Bowiem ludzie, którzy żyją w cieniu swoich ciężkich przeżyć i doświadczeń też naprawdę mają coś do powiedzenia i chcą coś fajnego zrobić, i uważam, że powinno się im dać na to szansę.

WP: Dziękujemy za szczere odpowiedzi i za chęć podzielenia się swoją historią.                                                      ALAN: Dziękuje bardzo za ambitne pytania i za poświęcony mi czas. “Kochajmy ludzi i świat. Wszystko to co wokół jest muzyką”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Na chwilę obecną brak ankiet

Lorem ipsum 1

Lorem Ipsum är en utfyllnadstext från tryck- och förlagsindustrin. Lorem ipsum har varit standard ända sedan 1500-talet, när en okänd boksättare tog att antal bokstäver och blandade dem för att göra ett provexemplar av en bok.