Odra - szczepić czy nie szczepić?

Ostatnio w mediach pojawiły się informacje o tym, że na Mazowszu wystąpiły zachorowania na odrę. Jak podaje Główny Inspektor Sanitarny w okresie od 1 stycznia do 31 października br. w Polsce odnotowano 144 przypadków zachorowań na odrę. W poprzednim roku, w tym samym czasie zgłoszono ich zaledwie 58. Ale po kolei…zacznijmy od tego czym jest odra?

Odra – wirusowa choroba zakaźna wieku dziecięcego, ale może wystąpić również u dorosłych. Przenosi się drogą kropelkową, a także przez bezpośrednią styczność z wydzieliną z nosa, gardła lub moczem osoby chorej. Od momentu zakażenia wirusem odry do wystąpienia pierwszych objawów choroby może upłynąć 10-12 dni. Osoba zakażona może zarażać na około 4 dni przed wystąpieniem wysypki i innych objawów wskazujących na zakażenie. Chora osoba może zakazić od 12 do 19 osób z najbliższego otoczenia.

Objawy:

  • gorączka,
  • nieżyt nosa – katar,
  • suchy kaszel,
  • stan zapalny górnych dróg oddechowych,
  • zapalenie spojówek,
  • osłabienie,
  • plamki Koplika – białawe przebarwienia po wewnętrznej stronie policzków na wysokości dolnych zębów trzonowych (po 2-3 dniach od pierwszych objawów),
  • wysypka – pojawia się do 5 dni od początku objawów choroby, zajmuje najpierw górne partie ciała, a potem obsypuje również dolne; jej barwa zmienia się od różowawej do ceglastej, w końcowej fazie zmiany łuszczą się

W przypadku zachorowań na odrę pacjentów leczy się objawowo. Osoba chora musi spędzać czas w łóżku, w przewietrzonym pokoju oraz zadbać o to, aby  powietrze było nawilżone. Należy również pilnować, aby chory się nie odwodnił.

Nie leczona odra może doprowadzić do powikłań takich jak:

  • zapalenie płuc,
  • zapalenie krtani,
  • zapalenie tchawicy,
  • zapalenie ucha środkowego,
  • zapalenie mięśnia sercowego,
  • zapalenie mózgu.

Przyczyną zgonów są zwykle powikłania po odrze, które występują najczęściej u małych dzieci oraz u dorosłych w wieku powyżej 20 roku życia. Odra jest najbardziej niebezpieczna dla dzieci do lat 5 oraz osób z zaburzeniami układu odporności. Co czwarta chora osoba wymaga hospitalizacji, natomiast jedna na 1000 chorych umiera.

I tu rodzi się pytanie: szczepić czy nie szczepić się przeciwko odrze?

Według Głównego Inspektora Sanitarnego jedynym zabezpieczeniem przed zachorowaniem jest szczepionka.  Szczepionka przeciw odrze występuje w postaci skojarzonej jako szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce – tzw. MMR. Szczepienie przeciw odrze należy do szczepień obowiązkowych (bezpłatnych) podawanych w Polsce w 13-15 mies. życia (1 dawka) oraz 10 roku życia (2 dawka) w przypadku dzieci.  Osoby dorosłe zaszczepione jedną dawką szczepionki, w celu pełnego uodpornienia powinny przyjąć drugą, przypominającą dawkę szczepionki. Szczepionka jest podawana w pojedynczym zastrzyku do mięśnia uda lub ramienia.Po podaniu pierwszej dawki szczepionki odporność uzyskuje ok. 95–98% osób zaszczepionych. Natomiast podanie drugiej dawki szczepionki pozwala osiągnąć odporność u niemalże 100% osób zaszczepionych.

Jak każdy lek, szczepionka może powodować działania niepożądane:

  • ból ramienia po zaszczepieniu,
  • gorączkę,
  • utrata apetytu,
  • łagodną wysypkę,
  • ból stawów u osób dorosłych, które nie były zaszczepione na różyczkę.

Zachorowania o charakterze epidemiologicznym mogą wystąpić wśród nieszczepionych społeczeństw jeśli stopień uodpornienia dzieci i dorosłych jest niewystarczający dla uzyskania tzw. odporności zbiorowiskowej (powstaje gdy liczba osób uodpornionych osiąga co najmniej 95%).

– ,, Nie ma racjonalnego dowodu, że szczepienie może szkodzić, wręcz przeciwnie. Mamy obowiązek obywatelski wobec całego społeczeństwa: szczepić się, żeby zbudować odporność populacyjną, byśmy nie zagrażali dzieciom, które jeszcze nie mogą być szczepione, z deficytem odpornościowym, takim, które czekają na przeszczepy” – mówi Główny Inspektor Sanitarny.

W 1998 r. pojawiły się jednak pierwsze doniesienia, że szczepionka może wywołać autyzm. Prestiżowe brytyjskie pismo medyczne  ,,The Lancet” opublikowało pracę zespołu dr Andrewa Wakefielda, która stwierdzała liczne występowanie powikłań po szczepieniach MMR nowego zespołu schorzeń neurologicznych obejmującego m.in. autyzm i chorobę jelit. Przyczyną miał być dodatek zawarty w szczepionkach – zawierający rtęć timerosal. Według dr Wakefielda to właśnie rtęć miała uszkadzać komórki mózgu i powodować autyzm. Nie zostało to jednak potwierdzone przez innych naukowców. W 2010 roku redakcja ,,The Lancet” ostatecznie wycofała artykuł, zaś dr Wakefield został pozbawiony prawa do wykonywania zawodu za fałszerstwa medyczne. Pojawiły i nadal pojawiają się prace, w których widnieją informację utrzymujące hipotezę dr Andrewa Wakefielda. Jednak eksperci ds. bezpieczeństwa szczepionek, w tym z Centrów Kontroli i Prewencji Chorobom  i Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej zgadzają się, że szczepionka MMR nie jest odpowiedzialna za zwiększenie liczby dzieci z autyzmem.

–,, Wszystkie dane, które są w sieci dotyczące powikłań i powiązań z takimi chorobami jak autyzm nie zostały potwierdzone medycznie, to nie są dane prawdziwe. Nie ma żadnych dowodów, że szczepienia są skorelowane ze wzrostem zachorowalności choćby na autyzm ”– podkreślił profesor Szumowski.

Każdy oczywiście decyduje sam, ja jednak byłam szczepiona przeciwko odrze i z perspektywy czasu nie żałuję.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Na chwilę obecną brak ankiet

Lorem ipsum 1

Lorem Ipsum är en utfyllnadstext från tryck- och förlagsindustrin. Lorem ipsum har varit standard ända sedan 1500-talet, när en okänd boksättare tog att antal bokstäver och blandade dem för att göra ett provexemplar av en bok.