Co nas czeka w pogodzie 1 listopada?

Co prawda do 1 listopada pozostało jeszcze ponad tydzień, ale na podstawie prognoz dwóch wiodących, globalnych modeli numerycznych, które mają dłuższy zasięg czasowy, możemy pokusić się o pierwsze próby przybliżenia tego, jaka może być pogoda 1 listopada br.

Z uwagi na duże zainteresowanie pogodą w tym dniu, przyglądamy się tym prognozom od jakiegoś czasu. Jak powszechnie wiadomo, im dłuższy okres wyprzedzania prognozy pogody, tym szansa na jej zrealizowanie jest mniejsza. Prognozy na ten okres dotychczas były bardzo niespójne – oba główne modele znacząco się od siebie różniły. O ile model GFS (globalny model liczony w Stanach Zjednoczonych) prognozował utrzymywanie się raczej ciepłej pogody, to drugi model ECMWF (model liczony w Europie) przewidywał znaczące ochłodzenie. W takiej sytuacji informowanie o konkretnym scenariuszy pogodowym było właściwie niemożliwe.
Kolejne aktualizacje modeli już nieco zbliżyły się do siebie. Co warto podkreślić – oba modele są zgodne, że wariant polskiej, złotej jesieni utrzyma się do soboty (26.10), a od niedzieli czeka nas stopniowe ochłodzenie, związane z napływem wyraźnie chłodniejszego powietrza z północy kontynentu. Chłód prawdopodobnie utrzyma się przez pierwszą połowę zbliżającego się tygodnia, po czym – w zależności od modelu – stopniowo byłby wypierany przez cieplejsze powietrze napływające od zachodu Europy.
W świetle obecnej prognozy modelu ECMWF, temperatura maksymalna powietrza na Polską wynosiłaby od 7°C do 12°C, czyli całkiem nieźle jak na tę porę roku. Niestety w całej Polsce możliwe będą opady deszczu, których strefa przemieszczać się będzie z zachodu na wschód Polski. Powinien przeważać wiatr słaby, jednak miejscami może być umiarkowany, zwłaszcza na wschodzie kraju.

 Natomiast wersja modelu GFS zakłada zupełnie inny rozkład ciśnienia nad Europą, z czym związany będzie napływ chłodniejszego powietrza nad Polskę. W  ciągu dnia temperatura powietrza miałaby wzrosnąć ledwie do 3°C na północnym wschodzie  i do 6°C na południu. Odmienna miałaby być również prognoza opadów – o ile początkowo byłoby przeważnie sucho, to w drugiej połowie dnia od południa miałaby wkroczyć strefa opadów… śniegu.
Jak widać, mimo że prognozy są już bardziej spójne niż w ostatnich dniach, to nadal cechuje je duża różnorodność. Z tego wynika, że nadal nie jest pewny żaden scenariusz. Warto podkreślić, że analizujemy tutaj prognozę modeli numerycznych, gdzie znacząca zmiana może nastąpić z terminu na termin.
Horyzont prognoz synoptycznych, a więc tych opracowywanych przez synoptyka, a nie będących wyłącznie obliczeniem modelu, sięga siedmiu dni do przodu. Pierwsza taka prognoza zostanie opracowana w najbliższy piątek. Warto śledzić te prognozy, ponieważ to właśnie one mają większą sprawdzalność, niż prognozy numeryczne. Zachęcamy do odwiedzania strony www.pogodynka.pl.

Opracowali: Ewa Łapińska i Szymon Ogórek 

Źródło:IMGW

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*